Uwaga!

Trwają prace techniczne na witrynie hifi.pl. Dopóki widoczny będzie niniejszy komunikat prosimy:
- nie zamieszczać ogłoszeń na giełdzie
- nie logować się na swoje konto
- nie rejestrować nowych kont na hifi.pl
- jeśli jesteście Państwo zalogowani prosimy o jak najszybsze wylogowanie

Przewidujemy, że czas trwania prac nie przekroczy 30 minut. W tym czasie można normalnie korzystać z treści zamieszczonych na hifi.pl.

Kiedy niniejszy komunikat zniknie będzie to oznaczało, że prace zostały zakończone i możliwe jest korzystanie z wszystkich funkcji witryny.

Przepraszamy za wszelkie niedogodności wynikające z prowadzony prac.

Start Pomoc Kontakt Reklama O nas Zaloguj Rejestracja

Witryna hifi.pl wykorzystuje ciasteczka (cookies). Proszę kliknąć aby uzyskać więcej informacji.

QED MB45

Specyfikacje
Cena (10/1996)495 zł
Moc2W
Pierwsza publikacjaMagazyn Hi-Fi 4-5/96

Wykonanie MB 45 jest - jak to zwykle w przypadku QED - spartańskie. Obudowę tworzy niewielkie plastikowe pudełko. Ktokolwiek spotkał się wcześniej z przełącznikami, pasywnymi przedwzmacniaczami i innym podobnym sprzętem QED, ten już poznał charakterystyczne dla tej firmy wykończenie. Ekonomiczne podejście jest też widoczne w innych szczegółach. Nie ma osobnej kartki z instrukcją obsługi, wszystkie informacje wraz ze schematem połączeń wydrukowano na tekturce opasującej wzmacniacz. Nie ma też żadnego kartonu okrywającego MB 45, jest on zapakowany w zgrzewkę z przeźroczystego plastiku.

Jednak firma obwieszcza stanowczo, że jest to produkt dla poważnego audiofila. Szereg elementów świadczy o tym, że tak jest w istocie. Gniazda połączeniowe są złocone. Funkcjonalne możliwości QED są spore. Można podłączyć dwie pary słuchawek. Wejście i wyjście wzmacniacza należy podłączyć do odpowiednich zacisków magnetofonowych. Jeśli ktoś posiada we wzmacniaczu drugi komplet gniazd do podłączenia magnetofonu, oczywiście może z niego skorzystać. Ale jeśli we wzmacniaczu jest tylko jeden zestaw gniazd magnetofonowych i został on właśnie zajęty przez wzmacniacz słuchawkowy, to magnetofon można podłączyć do gniazd na tylnej ściance MB 45 (w sumie MB 45 ma więc cztery pary połączeniowych gniazd typu Cinch). Jest też przycisk, którym można odłączyć magnetofon. Istnieje możliwość regulacji balansu. Trzeba wyciągnąć trochę pokrętło głośności i wówczas zmienia ono swoją funkcję. Drobnym problemem jest słabe osadzenie gałki. Kiedy pociągałem ją by regulować balans, schodziła z wałka i pozostawała w ręce. Pokrętło głośności służy też jako włącznik sieciowy. O działaniu urządzenia informuje dioda świecąca. Możliwości użytkowe są więc pokaźne jak na urządzenie tego typu.

Słuchawkowy wzmacniacz QED jest pozbawiony zasilacza. Istnieje wersja wyposażona w firmowy zasilacz, ale zwłaszcza na rynkach poza Wielką Brytanią, konieczność nabycia zasilacza spada na właściciela wzmacniacza, co jest w praktyce mało skomplikowane i mało kosztowne. Trudno mi natomiast wyrokować jaki będzie wpływ zasilacza na jakość brzmienia MB 45, tego nie sprawdzaliśmy. W sklepach z podzespołami elektronicznymi nie powinno być kłopotów z nabyciem zasilacza o wymaganych parametrach za kwotę w okolicach 20 zł. Gniazdo do zasilania jest w QED standardowe, ale warto zwrócić uwagę na polaryzację zasilania. Nie sprawdzaliśmy szczegółowo jak wygląda sytuacja, ale wykorzystany zasilacz miał akurat odwrotną polaryzację niż QED - konieczne było przelutowanie połączeń.

Wewnątrz MB 45 jest stosunkowo skromny. Całość elektroniczna opiera się na jednym układzie scalonym z dodatkowymi elementami pasywnymi.

Odsłuchy

Jeśli nie czytali Państwo recenzji wzmacniacza Audio Alchemy to w pierwszej kolejności odsyłam do tamtego tekstu. Znajdą w nim Państwo informacje dotyczące okoliczności testu.

Trochę drażniącym problemem w przypadku MB 45 jest przydźwięk - stanowczo zbyt głośny. Nie przeszkadza on co prawda przy wyższym, czy nawet średnim poziomie odsłuchu, ale jest znacznie większy niż by tego można oczekiwać.

QED brzmi gładko i czysto. W szczególności wygładzone jest brzmienie średnicy i to trochę przesadnie. KK stwierdził nawet, że średnica jest lekko wycofana. Z drugiej strony w całościowej ocenie Krzysztofowi bardziej niż mnie podobała się ocieplona prezentacja muzyki z MB 45. Jak na mój gust w prostszych nagraniach akustycznych złagodzenie dźwięku było nadmierne i brakowało mi trochę żywości brzmienia. Najlepszym partnerem dla QED wydawały mi się słuchawki HD-540 Ref. Gold o żywym, świeżym brzmieniu. W przypadku KK obserwacja była dokładnie taka sama - HD-540 Ref. II pasowały do QED lepiej niż Grado.

Natomiast mniej skromny jest już bas. W tym zakresie brzmienie jest pełne i jak zauważył KK, również we fragmentach z obfitym i zarazem rozbudowanym instrumentarium basowym wszystko było w porządku. Połączono dobrą dynamikę z wyrazistością.

Co do wysokich tonów, to są one podane w niezłych proporcjach, może tylko lekko wygładzone.

Dość trudnym zadaniem jest dla mnie ocena przestrzenności brzmienia, ponieważ efekty uzyskiwane poprzez słuchawki w ogóle mi nie odpowiadają. Wrażenie przestrzenności nagrań było trochę mniej uwypuklone niż we wzmacniaczu Audio Alchemy.

KK ocenił wzmacniacz QED bardzo wysoko, ja trochę niżej. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że Krzysztof dużo korzysta z magnetofonów i preferuje ocieplone brzmienie, zaś ja nie korzystam z magnetofonu prawie wcale i wysoko cenię w brzmieniu takie walory jak szybkość, to rozbieżność w naszych ocenach będzie oczywista. Zarówno cechy użytkowe i charakter brzmienia dużo lepiej pasują do gustów i potrzeb KK. Wzmacniacz QED okazał się też wyraźnie lepszy od wszystkich trzech wzmacniaczy wbudowanych w sprzęcie KK. Stosunkowo najlepsze jest wyjście w magnetofonie Sony, choć jego słabą stroną jest bas, do przyjęcia jest też wyjście w Kenwoodzie DP-7060, ale jednak wyraźnie gorsze od QED. Natomiast korzystanie ze słuchawek w połączeniu z magnetofonem DCC Philips 951 oznacza zasadniczą degradację jakości dźwięku. Natomiast porównanie go z wyjściem w NAD 3120 wypada moim zdaniem mniej korzystnie. Poziom jakościowy wydawał mi się zbliżony, tylko charakter QED był łagodniejszy od NAD.

W ten sposób doszedłem do ostatniej - moim zdaniem najważniejszej - konkluzji. Sens zakupu wzmacniacza słuchawkowego zależy od jakości wyjścia słuchawkowego w posiadanym przez Państwa sprzęcie. A jakość ta jest zróżnicowana znacznie bardziej niż jakość na wyjściach liniowych. Zwykle ani w recenzjach, ani w sklepach nie znajdziecie Państwo żadnych informacji na temat wyjść słuchawkowych - niestety jesteście skazani na własne siły. (GS)

Jeśli mają Państwo uwagi dotyczące tej strony lub zauważyliście na niej błędy, dajcie nam znać.
Kliknięcie na niniejszy link spowoduje uruchomienie w nowym oknie formularza, przy pomocy którego można przekazać uwagi do redakcji.
Copyright © 1991-2022 Magazyn Hi-Fi, Gdynia, Poland
logo hifi.pl