Hi-End Studio
Audio Atelier

Sprzęt audio do cichego słuchania

Wybór sprzętu do cichego słuchania to temat rzadko poruszany i jest to całkowicie zrozumiałe. Kiedy chcemy w pełni wykorzystać możliwości sprzętu, z reguły słuchamy z wysokim poziomem głośności. Dla niektórych sprawa cichego słuchania jest jednak istotna. Nawet jeśli jest to temat niszowy, warto poświęcić mu trochę uwagi.

Ciche słuchanie nie zawsze oznacza to samo. Czasami chodzi o odsłuch z poziomem dość wysokim, ale jednak niższym od tego stosowanego typowo. Bazując na wieloletnich doświadczeniach z pracy przy recenzowaniu sprzętu oraz prywatnych kontaktach ze znajomymi audiofilami, szacujemy, że większość poważnych odsłuchów wykorzystuje wysokie poziomy głośności zmieniające się w warunkach konkretnego pomieszczenia w przedziale około 3dB. Zdarzają się jednak odstępstwa od tej reguły, a stosowane przez niektórych słuchaczy poziomy głośności są niższe.

Przypadki opisane w akapicie powyżej nie odnoszą się do poziomów, które są ciche w pełnym znaczeniu tego słowa, tylko cichsze od typowych. Czasami chodzi jednak o rzeczywiście ciche słuchanie. To może wynikać z dopasowania do chwilowego nastroju słuchacza, z awersji do głośnego dźwięku, albo też z okoliczności towarzyszących. Jeśli ktoś słucha muzyki w późnych godzinach, nie chce przeszkadzć sąsiadom i nie chce korzystać ze słuchawek to pozostaje cichy odsłuch.

Wybieranie sprzętu do cichego słuchania jest niestety problematyczne. Wiele lat temu w angielskiej prasie opublikowano felieton, w którym autor narzekał, że brakuje mu kolumn dobrze grających przy cichym odsłuchu. Użyty został przy tym dowcipnie wymyślony termin quietspeakers, co można przetłumaczyć jako cichośniki. Niezależnie od terminologii istotny jest sam problem. Trudno powiedzieć, czy współczesny sprzęt sprawuje się na niskich poziomach głośności lepiej niż w czasach kiedy angielski autor opublikował swój tekst. Realia rynkowe nie sprzyjają zgłębianiu osiągów sprzętu na niskich poziomach głośności i recenzenci sprzętu audio generalnie się tym nie zajmują.

Niestety też nie praktykowaliśmy odsłuchów testowych na niskich poziomach głośności. Samo tylko słuchanie muzyki z niską głośnością, kiedy spełnia ona rolę dźwiękowego tła to zdecydowanie za mało. W tej sytuacji możemy jedynie oprzeć się na ogólnych zasadach teoretycznych i na bardzo skromnych doświadczeniach praktycznych z nielicznych odsłuchów.

Kiedy planujemy zakup sprzętu audio często szukamy informacji, czytamy recenzje czy opinie użytkowników. Tu pojawia się pierwsza wskazówka. Trzeba z większą rezerwą podchodzić do cudzych ocen. Jeśli zastosujemy moc o 6dB niższą niż inny słuchacz (czyli 4 razy mniejszą) będzie to miało znaczny wpływ na pracę wzmacniacza i kolumn. A możliwe są większe różnice głośności w różnych testach. Zniekształcenia pojawiające się na wyższych poziomach głośności mogą być zredukowane lub nawet wyeliminowane przy cichszym słuchaniu i chodzi tu nie tylko o przesterowanie wzmacniacza, ale o szereg innych typów zniekształceń, zarówno w kolumnach jak i we wzmacniaczach.

Przy okazji warto zwrócić uwagę, że ten problem dotyczy wszystkich, nie tylko osób stosujących niskie poziomy głośności. Nawet przy bardziej konwencjonalnych (czyli głośnych) odsłuchach zależnie od pomieszczenia, sprawności kolumn, nagrań i gustów słuchaczy moce z jakimi pracuje sprzęt bywają znacznie zróżnicowane, a z reguły opisy testów odsłuchowych nie zawierają informacji o zmierzonym poziomie sygnałów w trakcie testu.

Charakterystyka częstotliwościowa czułości ludzkiego słuchu zmienia się wraz z poziomem głośności, co ilustrują krzywe Fletchera-Munsona. Słuch jest najczulszy w zakresie dolnej części wysokich tonów oraz górnej części tonów średnich. W miarę obniżania poziomu głośności subiektywnie pogłębia się osłabienie skrajów pasma, łagodniejsze dla tonów najwyższych, bardziej zdecydowane dla tonów niskich.

Podbijająca skraje pasma funkcja kontur straciła na popularności, ale idea stojąca za tym rozwiązaniem ma sens. Przy cichym słuchaniu podbicie skrajów pasma może być przydatne. Może to być powód skłaniający do wykorzystania regulatorów barwy.

Można pomyśleć, że do cichego słuchania lepsze będą małe kolumny, ale w tym rozumowaniu jest poważny błąd. Przy cichym słuchaniu przydaje się solidny fundament basowy naszych kolumn. Jeśli nie możemy podbić basu elektronicznie a kolumny mają skromny bas i uwzględnimy jeszcze wspomnianą właściwość naszego słuchu, to przy przy niskiej głośności brak basu może być tym bardziej dotkliwy. Większe kolumny z obfitszym basem mogą się lepiej sprawdzić przy cichym odsłuchu.

Ograniczyliśmy się tu głównie do sygnalizacji problemu. Mamy nadzieję, że w przyszłości uda się wykonać więcej testów i opisać uzyskane doświadczenia. Niewątpliwe warta podkreślenia jest potrzeba sprawdzania poziomów głośności stosowanych w testach odsłuchowych i uwzględniania jak może to wpłynąć na uzyskiwane rezultaty.

Electro-Lab
Galeria Audio
Strona domowaPomocKontaktZalogujRejestracja
Menu główneBlogFelietonyFirmyGiełdaNowościPoradyRecenzjeReportażeSłownikWywiady
WitrynaO nasNasze usługiRegulamin giełdyO witrynie hifi.plO domenie hifi.plPraca dla hifi.plInformacja o
ciasteczkach
(cookies)
ReklamaCennik reklamyParametry techniczne,
organizacyjne reklamy
Reklama FAQRotacja banerówPorównanie hifi.pl
z prasą drukowaną
Lista aktualnych reklam