Uwaga!

Trwają prace techniczne na witrynie hifi.pl. Dopóki widoczny będzie niniejszy komunikat prosimy:
- nie zamieszczać ogłoszeń na giełdzie
- nie logować się na swoje konto
- nie rejestrować nowych kont na hifi.pl
- jeśli jesteście Państwo zalogowani prosimy o jak najszybsze wylogowanie

Przewidujemy, że czas trwania prac nie przekroczy 30 minut. W tym czasie można normalnie korzystać z treści zamieszczonych na hifi.pl.

Kiedy niniejszy komunikat zniknie będzie to oznaczało, że prace zostały zakończone i możliwe jest korzystanie z wszystkich funkcji witryny.

Przepraszamy za wszelkie niedogodności wynikające z prowadzony prac.

Start Pomoc Kontakt Reklama O nas Zaloguj Rejestracja

Witryna hifi.pl wykorzystuje ciasteczka (cookies). Proszę kliknąć aby uzyskać więcej informacji.

Znaczenie marki sprzętu przy zakupie hi-fi

Robiąc zakupy zazwyczaj zwracamy uwagę na markę towaru. Podejście klientów jest oczywiście zróżnicowane, ale średnio rzecz biorąc do marki przywiązujemy duże znaczenie. Zastanówmy się na ile można zaufać marce przy zakupie sprzętu audio.

Zmienność charakteru firm stojących za markami
Na początek weźmy pod uwagę następujące fakty:
- Firmy zmieniają nieraz swoich właścicieli.
- Sama marka jako taka bywa przedmiotem sprzedaży.
- W firmach zmieniają się osoby zatrudnione na kierowniczych stanowiskach.
- Producenci zmienieją swych dostawców lub podwykonawców.
- Sytuacja finansowa firm nieraz ulega różnym zmianom.

Każdy z wymienionych wyżej czynników może wpłynąć na poziom projektowania, na formułowanie założeń projektowych, czy proces produkcji sprzętu danej marki. I faktycznie taki wpływ występuje. Znane są historie firm, które obniżały jakość swych produktów. Pracując w branży poznaliśmy też przypadki, które do publicznej wiadomości się nie przedarły. A więc zmienność firm to pierwszy czynnik nakazujący wstrzemięźliwość w przywiązywaniu się do marki.

Sprzęt robią ludzie
Stwierdzenie z podtytułu jest oczywiste. Paradoksalnie, mamy skłonność do ignorowania tego ważnego faktu. A przecież życie zawodowe każdego człowieka może zostać zakłócone przez różne czynniki. Weźmy gwiazdy sportu czy rozrywki, a więc ludzi, których życie śledzą media. Nieraz możemy obserwować jak problemy prywatne wpływają na kariery zawodowe tych osób. Plotkarska prasa nie interesuje się właścicielami i pracownikami firm audio, ale zależności pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym są przecież takie same. Choroby, nałogi, zmęczenie, rodzinne konflikty i inne zawirowania osobiste mogą zakłócić pracę każdego.

Nawet kiedy żadne szczególne problemy nam nie przeszkadzają, to z natury rzeczy jakość naszej pracy nigdy nie jest stała. Malarz raz namaluje lepszy obraz, a innym razem gorszy. Chirurgowi nie wszystkie operacje wyjdą tak samo dobrze. A projektant sprzętu audio też będzie miał mniej i bardziej udane konstrukcje.

Ludzie zmieniają się z upływem czasu. Projektant, który lubi określony charakter brzmienia może po jakimś czasie zmienić swój gust. W konsekwencji projekty robione przez tego samego człowieka w różnych okresach mogą się różnić już na etapie wstępnych założeń. Tak samo może się też zmienić podejście do biznesowych aspektów prowadzenia firmy.

Zmienność ludzi odpowiedzialnych za powstawanie sprzętu hi-fi to drugi czynnik, który powinien nas skłaniać do dystansu wobec znaczenia marki.

Anonimowość
Trzeba też postawić pytanie czy w ogóle wiemy kto stoi za produkcją danego sprzętu? Kto jest konstruktorem, kto właścicielem, kto odpowiada za produkcję? Jakie znaczenie ma marka jeśli zmienił się właściciel firmy, zmienił się cały zespół konstrukcyjny, a produkcja została przeniesiona do innego kraju? I mamy kolejny czynnik do uwzględnienia. Im większa anonimowość, tym skromniejsze podstawy by obdarzyć markę zaufaniem.

Firmowa mitologia
Podobnie jak w przypadku podejścia do różnych rozwiązań technicznych także w podejściu do różnych marek funkcjonują mitologie. Nie miejsce tu, by wnikać w mechanizmy ich powstawania. Tylko pokrótce omówmy jak to zjawisko wygląda.

Niektórzy zachowują się podobnie do kibiców drużyn sportowych. Mają swoje ulubione firmy, są przekonani o fantastycznej jakości ich wyrobów. Podobnie jak kibice żywią też niechęć wobec firm nielubianych i uważają ich wyroby za tandetę. Motywy stojące za uczuciami klientów wobec firm są przeróżne. Podawane argumenty często są zupełnie irracjonalne, czasami wręcz zabawne w swym braku logiki.

Nawet jeśli argumenty przemawiajace za/przeciw daną firmą same w sobie wyglądają racjonalnie, to mogą opierać się na wybiórczo wybranych faktach, na informacjach niekatualnych, na plotkach, czy ogólniej mówiąc na informacjach niepotwierdzonych.

Na audio przenoszone są też skojarzenia z zewnątrz. Choćby takie jak powiązanie jakości z krajem pochodzenia. Ktoś, kto lubi francuskie filmy, francuską muzykę i francuską kuchnię i do francuskiego sprzętu audio może podejść z lepszym nastawieniem. Są też motywy mniej osobiste, funkcjonujące w zbiorowej świadomości. Szwajcaria zwykle się kojarzy z wysoką jakością produktów, a Chiny już niekoniecznie.

Nie można też pominąć aktywnej kreacji firmowych mitologii przez samych producentów audio. Do dyspozycji jest mnóstwo środków służących temu by stworzyć wizerunek firmy przyciągający klientów. Jest to temat dużo poważniejszy niż się nam zwykle wydaje. Czasami firma może zyskać popularność dzięki korzystnemu zbiegowi okoliczności, ale skuteczna autopromocja z reguły opiera się na konkretnych podstawach, czyli na potrzebnych do tego umiejętnościach i systematycznej pracy. Choć o tym mówi się rzadziej, występuje też czarny PR, gdzie w mniej czy bardziej zawoalowany sposób kolportuje się informacje mające popsuć opinię konkurentów.

Zwykle lubimy myśleć o samych sobie jako o ludziach niepodatnych na cudze wpływy. No ale w rzeczywistości każdy z nas czasami daje się nabrać na reklamowe sztuczki. Jedni rzadziej, drudzy częściej, ale nikt nie jest od tego wolny.

Czy nie przesadzamy z nieufnością?
Część z Państwa pewnie już uznała, że cechuje nas przesadna nieufność. Być może macie ochotę powiedzieć: Przecież znam produkty firm X, Y i Z od wielu lat i nigdy się nie zawiodłem. Te firmy zasługują na zaufanie.

W akapicie powyżej pojawiło się słowo-klucz: znam. Jeśli rzeczywiście śledzicie działanie jakiejś firmy od lat, poznaliście jej wyroby, a być może macie jeszcze informacje o ludziach, którzy tą firmę prowadzą, to faktycznie pojawia się podstawa do zaufania. No ale w tym przypadku zaufanie opiera się bazie doświadczenia, a nie na marketingowych opowieściach, obiegowych opiniach czy luźnych skojarzeniach.

Czy są jakieś niezawodne sposoby pozwalające zidentyfikować godne zaufania firmy? Pewnych metod chyba w ogóle nie ma, a w każdym bądź razie nie potrafimy ich zdefiniować. Możemy tylko podać kilka ogólnych wskazówek.
- Podstawa to śledzenie działalności i produktów firm na przestrzeni dłuższego czasu, co niestety jest dość żmudne.
- Zaufanie powinniśmy wiązać raczej z nazwiskami ludzi, a nie z nazwami firm. Za firmami z długą i dobrą tradycją stoją najczęściej nieduże, stałe w czasie zespoły lub wręcz pojedyncze osoby.
- Warto zwracać uwagę na podejście do serwisowania sprzętu, jest to ważny wskaźnik poziomu szacunku dla klienta.
- Dobrze świadczy o producencie publikacja obszernych i konkretnych informacji technicznych o produkowanym sprzęcie.

Jeśli mają Państwo uwagi dotyczące tej strony lub zauważyliście na niej błędy, dajcie nam znać.
Kliknięcie na niniejszy link spowoduje uruchomienie w nowym oknie formularza, przy pomocy którego można przekazać uwagi do redakcji.
Copyright © 1991-2022 Magazyn Hi-Fi, Gdynia, Poland
logo hifi.pl