4 czerwca 1999
S³odki bywa zazwyczaj smak zwyciêstwa, takie jest przynajmniej powiedzenie. Czasami s³odsze owoce przynosi pora¿ka. Jeszcze kilka lat temu Philips intensywnie zabiega³ o poparcie cyfrowej kasety DCC, walczy³ uporczywie z konkurencyjnym formatem MiniDisc lansowanym przez Sony. Szybka pora¿ka DCC by³a zapewne bolesna, ale z perspektywy czasu wydaje siê byæ nadzwyczaj korzystna dla holenderskiego koncernu.
Choæ u audiofli na ogó³ wywo³uje to niepokój, trzeba pogodziæ siê z faktem, ¿e oddzielne do niedawna rynki no¶ników zapisu (audio-komputery-video) zaczê³y siê ju¿ przenikaæ. Mamy w tej bran¿y kilka zadomowionych i bardzo rozpowszechnionych standardów. Mamy te¿ kilka nastêpnych, które walcz± o zdobycie popularno¶ci, b±d¼ s± tu¿ przed inauguracj±. Mamy pewniaków i mamy rozwi±zania o niepewnej przysz³o¶ci. Dalsze powodzenie b±d¼ pora¿ka ka¿dego z nich w jakim¶ stopniu wp³ynie na pozycjê poszczególnych firm, a w grê wchodz± du¿e pieni±dze.
O ile drobniejsi producenci nie maj± si³y potrzebnej by uczestniczyæ w walce o wprowadzanie nowych standardów - po prostu produkuj± swe urz±dzenia i zarabiaj± na tej dzia³alno¶ci - to najwiêksze firmy znajduj± siê w innej sytuacji. Nie tylko zajmuj± siê produkcj± sprzêtu, który widzimy w sklepach. Jako autorzy standardów czerpi± dochody ze sprzeda¿y licencji. S± te¿ dostawcami komponentów. Konkurencja w tych dwóch segmentach rynku wygl±da za¶ zupe³nie inaczej ni¿ konkurencja na rynku urz±dzeñ przeznaczonych dla indywidualnego odbiorcy. Producentów odtwarzaczy CD mo¿emy liczyæ na setki, ale dochody ze sprzeda¿y licencji na produkcjê tego typu urz±dzeñ, a tak¿e dochody z produkcji transportów CD czy te¿ konwerterów CA s± udzia³em nielicznej elity.
Przygl±daj±c siê dzia³aniom poszczególnych firm doszed³em do ciekawego wniosku. Wydaje siê, ¿e szczególnie korzystna jest sytuacja Philipsa. Po upadku DCC holenderski koncern mia³ w swej strukturze jeszcze jeden element s³abo pasuj±cy do ca³ej uk³adanki - jeden z piêciu najwiêkszych koncernów p³ytowych, Polygram. Wydawanie p³yt i popularyzacja nagrywarek CD-R to dzia³ania w znacznej mierze ze sob± sprzeczne. W ubieg³ym roku Polygram zosta³ sprzedany, co jak s±dzê bardzo u³atwi Philipsowi prowadzenie spójnej polityki w najbli¿szych latach. A jak siê wydaje, Philips ma niez³e perspektywy praktycznie niezale¿nie od tego w jakim kierunku rozwinie siê sytuacja. Prze¶led¼my ró¿ne warianty.
Nale¿y pamiêtaæ o zwi±zku Philipsa z klasycznym standardem CD. Jako wspó³autor systemu i jeden z g³ównych dostawców komponentów Philips bez w±tpienia skorzysta tym bardziej, im d³u¿ej potrwa dominacja tego standardu. Zw³aszcza teraz, po wylansowaniu konsumpcyjnych odtwarzaczy CD-R. Nagrywarki z jednej strony wzmacniaj± pozycjê starego standardu, a z drugiej stanowi± cenny rynek sam w sobie - bo jak chodzi o urz±dzenia audio niemal kompletnie zdominowany przez Philipsa. A i na rynku komputerowym Philips jest wa¿nym producentem nagrywarek (komputerowe nagrywarki CD-R produkuje niespe³na 10 firm, w 1998 roku sprzedano oko³o 5 mln tych urz±dzeñ i oko³o 80 milionów napêdów CD-ROM). A warto zwróciæ uwagê na jeszcze jedn± okoliczno¶æ. Znaczenie nagrywarek mo¿e w najbli¿szych latach jeszcze wzrosn±æ dziêki nowym zastosowaniom. Coraz wiêcej mówi siê o wykorzystaniu Internetu do dystrybucji muzyki w sposób bezpo¶redni, a nie tylko jako medium do reklamy i nawi±zania kontaktu z klientami. W praktyce ma to polegaæ na tym, ¿e zakupion± piosenkê lub p³ytê sprzedawca prze¶le internetowym ³±czem (pliki bêd± mia³y oczywi¶cie zabezpieczenia przed nielegalnym kopiowaniem), a odbiorca bêdzie musia³ te dane zapisaæ na no¶niku. Nietrudno zgadn±æ jaki wp³yw bêdzie to mia³o na rynek urz±dzeñ audio - potrzebne bêd± urz±dzenia do nagrywania plików.
Wed³ug Philipsa i Sony nastêpc± p³yty kompaktowej ma byæ SACD. Jak pisa³em ju¿ wcze¶niej, powodzenie tego standardu by³oby swoistym przed³u¿eniem sytuacji znanej nam z rynku zwyk³ych CD. St±d czê¶ciowa zbie¿no¶æ interesów obu firm i st±d poparcie Philipsa dla tego rozwi±zania. By wcieliæ ideê kompatybilno¶ci nowych p³yt SACD ze starymi odtwarzaczami CD konieczne jest wykupienie lub posiadanie starego pakietu licencji. To czyni obie firmy naturalnymi sojusznikami, jako ¿e s± one autorami standardu CD (Red Book). Zbie¿no¶æ interesów chyba nie jest pe³na. Sony nie mo¿e siê poszczyciæ sukcesami na rynku nagrywarek CD-R, a po³owiczny sukces MD blokuje mo¿liwo¶æ ruchów w tej dziedzinie. Poparcie Sony dla CD-R by³oby kolejnym ciosem godz±cym w MD, na co firma oczywi¶cie nie chce siê zdecydowaæ. Z punktu widzenia Sony zapewne mniejsza jest te¿ atrakcyjno¶æ utrzymywania status quo polegaj±cego na dominacji CD. Zastanawiam siê czy Philips jest choæby w po³owie tak bardzo zaanga¿owany w SACD jak Sony. Gdyby firma ta rzeczywi¶cie silnie popiera³a SACD, nie nale¿a³o sprzedawaæ Polygramu.
Spo¶ród nowszych standardów dwa mo¿na zaliczyæ do grona pewniaków o zapewnionej przysz³o¶ci: DVD-Video i DVD-ROM. Rozwijaj± siê one przy zgodnej akceptacji ca³ego przemys³u. Nikomu nie uda³o siê zdominowaæ tych segmentów rynku i chyba wszyscy siê z tym pogodzili. Produkcja DVD to dla du¿ych firm elektronicznych sprawa obowi±zkowa. Firmy takie jak Sony, Panasonic, czy Philips s± i bêd± na tym rynku silnie obecne. Warto jednak zwróciæ uwagê, ¿e obecno¶æ na rynku DVD-Video daje mo¿liwo¶æ wej¶cia na rynek DVD-Audio (tu dygresja, krótko po tym gdy napisa³em wstêpn± wersjê niniejszego felietonu ukaza³ siê komunikat prasowy Sony zawieraj±cy miêdzy innym informacjê, ¿e firma ta bêdzie produkowaæ odtwarzacze czytaj±ce DVD-Audio, a wiêc mamy ju¿ praktyczne potwierdzenie tej mo¿liwo¶ci!). Firmy w tej chwili deklaruj±ce siê jako przeciwnicy DVD-Audio mog± nawet na tym rynku funkcjonowaæ jako dostawcy podzespo³ów. Bez w±tpienia jest to okoliczno¶æ bardzo wygodna dla Philipsa jak i dla Sony - to swego rodzaju polisa ubezpieczeniowa.
Cokolwiek przyniesie przysz³o¶æ, jakkolwiek ukszta³tuje siê popularno¶æ CD, CD-R, DVD-Video, DVD-ROM, DVD-Audio, SACD, Philips bêdzie mia³ szansê by zaj±æ siln± pozycjê na ka¿dym z tych rynków. Jedynym segmentem, który dla Philipsa nie rokuje ju¿ ¿adnych nadziei jest MiniDisc, ale bior±c pod uwagê ostatnie sukcesy CD-R mo¿na chyba spokojnie od¿a³owaæ t± stratê. Chyba ¿adna inna firma nie znajduje siê w równie korzystnej sytuacji, a wszystko to w powa¿nej mierze dziêki niepowodzeniu DCC i decyzji o sprzeda¿y Polygramu.
A propos Polygramu. Sprzeda¿ tej firmy daje pretekst do ró¿nych spekulacji. Czy by³a to tylko decyzja motywowana bie¿±cymi potrzebami finansowymi, lub innymi wewnêtrznymi uwarunkowaniami w samej firmie? A mo¿e wynik³a z negatywnej oceny d³ugofalowych perspektyw rozwoju fonografii? Zapewne nikt nie udzieli oficjalnej odpowiedzi na to pytanie. (GS)