Start Pomoc Kontakt Reklama O nas Zaloguj Rejestracja

Witryna hifi.pl wykorzystuje ciasteczka (cookies). Proszę kliknąć aby uzyskać więcej informacji.

Jaki standard po CD i DVD - ?

część 1 - wprowadzenie

3 lipca 2002

DVD jak na razie notuje bardzo dobre wyniki sprzedaży i już okrzyczano je wielkim sukcesem. Poszukiwanie następcy tak wspaniale rozwijającego się standardu może się wydawać przedwczesne. Ale nie zapominajmy, że komentatorzy oraz handlowcy bombardujący nas egzaltowanymi doniesieniami o wyjątkowych sukcesach DVD mają szczególną perspektywę oglądu sytuacji - oceniają fakty z punktu widzenia firmy, która co miesiąc, co kwartał podlicza swe obroty, musi na codzień podejmować decyzje związane z prowadzeniem interesów, a długoterminowe prognozy robi głównie w oparciu o projekcje aktualnych trendów. A co zobaczymy jeśli zmienimy perspektywę i spróbujemy poszerzyć nasze horyzonty, jeśli weźmiemy pod uwagę nie tak znowu odległą perspektywę rzędu 2-4 lat, jeśli oprócz doniesień o statystykach sprzedaży weźmiemy pod uwagę doniesienia z laboratoriów?

Mało kto zdaje sobie sprawę, że według zapowiedzi z 2000 roku wielowarstwowe fluorescencyjne dyski firmy C3D już powinny mieć rynkowy debiut za sobą. Jednak na razie ani ten, ani żaden inny format zapisu nowej generacji nie pokazał się na rynku. Wszystkie są tylko demonstrowane w formie prototypów, czy wręcz modeli doświadczalnych. W zasadzie to trudno jeszcze powiedzieć, które z nich faktycznie wejdą do sprzedaży, a spekulacje co do terminów są nadal ryzykowne. Niestety opóźnienia są w tej branży normą. Problemy techniczne, kłopoty z finansowaniem, dopracowanie specyfikacji standardu i w końcu przekonanie partnerów do podjęcia produkcji to wystarczająco długa lista przeszkód do pokonania.

Wyjątkowa mnogość komunikatów o egzemplarzach doświadczalnych i prototypach jest jednak zjawiskiem niecodziennym i ma swoją głębszą wymowę. Powstała atmosfera wyścigu. Gdy tylko jeden z konkurentów wydaje komunikat prasowy o swym urządzeniu, jak na komendę pozostali idą w jego ślady, aby przypomnieć światu, że wcale nie wypadli z gry. Takie zachowanie nie miało by sensu gdyby debiuty były planowane w odległej przyszłości, tak więc chyba nie będziemy musieli zbyt długo czekać aż ktoś zdecyduje się wprowadzić produkt na rynek. Wszyscy zdają sobie sprawę, że stawka w tej grze jest bardzo wysoka i odczuwają nacisk tworzony przez konkurencję. Automatycznie nasuwają się pytania o to, który format ma największe szanse i czy będzie on w stanie zatrzymać rozwój DVD.

Zacznijmy od przeglądu głównych propozycji. Blu-ray (zapowiadana inauguracja koniec 2003) można po prostu określić jako odpowiednik CD/DVD tyle tylko, że z jeszcze krótszą długością fali lasera (światło niebiesko-fioletowe) i z jeszcze gęstszą spiralą zapisu na płycie. Ten standard ma za sobą nadzwyczaj mocną grupę wspierającą w postaci dziewięciu firm ze światowej czołówki producentów elektroniki konsumpcyjnej (Philips, Sony, Samsung, LG, Thomson, Hitachi, Pioneer, Matsushita, Sharp). Technicznie Blu-ray wydaje się być jednak rozwiązaniem mało ambitnym i mało innowacyjnym. Ma tylko 27 GB pojemności i brak perspektyw na łatwe powiększenie tej wielkości.

Alternatywne rozwiązanie o podobnych parametrach zaproponowała też firma Toshiba. Jej dysk ma nawet nieco mniejszą pojemność niż Blu-ray, ale za to wykorzystuje przeźroczystą warstwę o grubości 0,6mm (Blu-ray 0,1 mm) co znacznie upodabnia system Toshiby do zwykłych płyt DVD. Dzięki temu łatwiejsze było by wdrożenie do produkcji. Natomiast konsekwencja uboczna to dodatkowa komplikacja mechaniki dla zachowania stałego kąta padania promienia lasera. Inauguracja - przy optymistycznym rozwoju wydarzeń - ma mieć miejsce przed końcem roku 2003.

Zaprezentowany przez firmę InPhase system holograficzny Tapestry (zapowiadana inauguracja koniec 2003) z możliwością jednokrotnego zapisu prezentuje się atrakcyjniej dzięki pojemności równej 100GB. Wiadomo też przynajmniej tyle, że optyka bazuje na elementach, których produkcja jest już opanowana. Oprócz zastosowania nowego materiału w samej płycie, drugą charakterystyczną cechą Tapestry jest bowiem wykorzystanie elementu typu DLP, znanego z projektorów obrazu. Poparcie jest skromniejsze, ale wcale nie małe, w grupie inwestorów wspierających są bowiem Lucent oraz Imation.

Holograficzny dysk opracowuje też firma Optware (zapowiadana inauguracja koniec bieżącego roku), ale w tym przypadku zaplecze jest mniejsze, a i zastosowana technologia mniej dokładnie znana. Jest to również dysk nagrywalny, jego docelowa pojemność to 1 terabajt, ale na początek w grę wchodzi raczej 100GB.

Jak chodzi o demonstrację prototypu to pierwszeństwo należy do fluorescencyjnych dysków C3D, które zaprezentowano już pod koniec 1999 roku (według aktualnych zapowiedzi inauguracja na początku 2003). Wydaje się to być atrakcyjne rozwiązanie, ale z trudnych do wyjaśnienia przyczyn (chyba kłopoty z finansowaniem lub problemy natury technicznej) nadal opóźnia się jego rynkowy debiut. A przecież, jak wspomniałem powyżej, według pierwotnych zapowiedzi dyski określane skrótem FMD już powinny być w handlu. Pojemność pierwszej wersji nie jest na razie podana, ale najprawdopodobniej chodzi o kilkadziesiąt GB. Nie wiadomo też czy od samego początku sprzedawana była by wersja nagrywalna. C3D opiera się na finansowaniu typu venture capital, ale oprócz inwestorów C3D stara się stworzyć grupę partnerów takich jak choćby WAMO (Warner Advanced Media Operations), Plasmon, Profilo Telra (duży producent OEM w Turcji). Profilo Telra faktycznie potwierdza zamiar rozpoczęcia produkcji magnetowidów opartych na FMD.

Ostatnio pojawił się kolejny kandydat, tym razem opracowany na Tajwanie (zapowiadana inauguracja 2004) i wykorzystujący zwyczajne czerwone lasery do zapisu bliskiego pola. To rozwiązanie jest dziełem naukowców uniwersyteckich, wspomaganych przez potentata wśród producentów płyt CD-R, firmę Ritek. Zaangażowanie Riteka automatycznie nakazuje traktować to doniesienie poważniej. Prototyp jest w stanie zapisywać na płycie 100GB, wersja przeznaczona na rynek miała by najprawdopodobniej 40-60GB. Podobno pod względem technicznym nie ma przeszkód by tego typu urządzenie szybko wdrożyć do produkcji. Napęd jest w zasadzie taki sam jak w zwykłym odtwarzaczu CD, zmiany konstrukcyjne dotyczą sterującej elektroniki oraz struktury samej płyty. Zdaniem Ritek'a rynek jeszcze nie jest gotowy na taki produkt.

Ta skrótowa lista wcale nie jest kompletna, były też doniesienia o innych rozwiązaniach. Wybrałem te, które wydały mi się najciekawsze.

Który z grona powyżej wymienionych formatów ma szanse by zdominować rynek? Sytuacja wydaje się być zawiła. W gruncie rzeczy, ta pozornie skomplikowana łamigłówka sprowadza się do rozwiązania jednego dylematu. Ze względu na siłę zgromadzonego poparcia naturalnym faworytem jest Blu-ray. Powstaje więc pytanie czy wśród rozwiązań konkurencyjnych znajdzie się takie, które przewyższy Blu-ray. Pytanie to warto będzie podzielić na dwa osobne człony. Po pierwsze trzeba się już poważnie zastanowić, czy dyski optyczne utrzymają swą pozycję w stosunku do innych nośników zapisu, czy też będą wypierane przez konkurencyjne rozwiązania, oparte na zupełnie innych technologiach. Jeśli w przyszłości mimo wszystko znajdzie się na rynku miejsce dla nośników optycznych nowych generacji, to dopiero wówczas pojawi się drugie pytanie: czy wśród rozwiązań opracowywanych przez jedną z mniejszych firm znajdzie się takie, które wyraźnie przewyższy Blu-ray. Te dwa wątki rozwinę dokładniej w dwóch kolejnych felietonach. (GS)

Jeśli mają Państwo uwagi dotyczące tej strony lub zauważyliście na niej błędy, dajcie nam znać.
Kliknięcie na niniejszy link spowoduje uruchomienie w nowym oknie formularza, przy pomocy którego można przekazać uwagi do redakcji.
Copyright © 1991-2017 Magazyn Hi-Fi, Gdynia, Poland
logo hifi.pl