![]() |
||||||||||||
|
||||||||||||
Kino domowe kontra dwukanałowe hi-fi kontra wielokanałowe hi-fi.(grudzień 2003)Kino domowe kontra dwukanałowe hi-fi kontra wielokanałowe hi-fi. Co sądzicie Państwo tych segmentach rynku? Jaki rozwój sytuacji byście woleli? Takie pytanie padło w tym sonadażu. Jak widać przynajmniej wśród respondentów ankiety tradycyjne stereo trzyma się mocno, a dominująca jest tolerancyjna postawa, czyli oczekiwanie, że różne systemy mogą koegzystować obok siebie. A oto szczegółowe wyniki.
Wybrane komentarze uczestników ankiety Kino domowe z założenia jest kwadratura kola. Ani to kino, właściwie budowę domu należy zaprojektować pod sprzęt, a takie to naturalne jak PCV. Jeśli ktos lubi się bawić takimi zabawkami (bo ciężko to nazwać czym innym) i ma przy tym zbyt wiele czasu to prosze bardzo. Ale ręce precz od dwóch kanałów. Niewiele osób jest w stanie pozwolić sobie na pełną swobodę przy instalacji 2-kanałowej. Instalacja wielokanałowa stawia jeszcze większe wymagania. Tym samym unifikacja hi-fi z wielokanałowym kinem spowodowałaby ogólne obniżenie "średniej" dobrego dźwięku . Poza tym wzrosłaby cena zapewnienia sobie przyzwoitego poziomu hi-fi. Dla wielu początkujących audiofilów z chudymi portfelami kino domowe jest jedynym wyjściem, ale jeżeli jest kasa to tylko prawdziwe audio tylko audio. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby kino domowe było 2-kanałowe (sam tak mam) albo aby podpiąć pod hifi resztę kanałów. Potrzebny byłby tylko odpowedni dekoder, bo AC3 DTS i temu podobne nie są nastawione na jakość a na efekty specjalne (niestety). głosowałem na tzw. czuja bo z wielokanałowym hifi nie miałem do czynienia (wiem że było popularne w latach 70-tych). Po za tym nie chcę żeby kino domowe zdominowało tradycyjne hifi. Hifi jest do degustacji, kino dla frajdy. Wielokanałowe hi-fi i kino domowe wciąż cenowo wydaje się mało atrakcyjne względem oferowanej jakości. Na zachodzie pewnie to wygląda inaczej ale u nas mało kto może wydać 10000 na dobry wielokanałowy dzwięk a kilka tysięcy w dwukanałowym hi-fi już robi sporo zamieszania. Ponieważ uczestniczyłem w tzw. profesjonalnych prezentacjach mających przekonać do nowych formatów DVD-Audio jak i SACD poniesione dodatkowe wydatki przy takich instalacjach uważam za nieuzasadnione. Właściwym podziałem wydaje się hi-fi oraz kino domowe. Wielokanałowe hi-fi w tej koncepcji się nie mieści i może być jedynie uzupełnieniem do kina domowego przy ewentualnej unifikacji formatów. Dwukanałowe stereo, wielokanałowe kino domowe i wielokanałowe hi-fi można rozwijać równolegle i to by było najlepsze, każdy miałby prawo wyboru, a nie na siłę zmuszać do nowych formatów widząc w tym nowy zarobek sprzedając stare nagrania w nowym formacie :-(( Z jednośladów zrobią nie długo 10 kanałowe monstrum wytyczjace nową jakość... taka proza zycia. Stereo jest najbardziej naturalne , najtańsze i najmniej awaryjne - inne formaty muzyczne niż CD raczej się nie przyjmą, a ci , którzy odtwarzają muzykę na DVD i tak nie kupią osobnego sprzętu - ewentualnie jakaś kompresja może trochę namieszać. Wielokanałowe nagrania muzyczne brzmią wciągająco i plastycznie. Niestety, często brak elementarnej spójności pomiędzy widokiem instrumentalistów, a obrazem dźwiękowym - powstaje konflikt poznawczy: muzyk grający np. na instr. perk. jest na ekranie przede mną, a dźwięk jego przeszkadzajek (energia bezpośr. a nie odbita) dobiega wyraźnie z tyłu :( Jak dotąd wolę więc konwencję klasycznego stereo ze wszystkimi jej ograniczeniami. A 8 skrzynek z okablowaniem na 15m2? Obowiązkowo? Pozdrawiam. MK. |