Start Pomoc Kontakt Reklama O nas Zaloguj Rejestracja

Witryna hifi.pl wykorzystuje ciasteczka (cookies). Proszę kliknąć aby uzyskać więcej informacji.

Bezpieczeństwo zakupów używanego sprzętu audio

Chociaż w pozostałych artykułach dotyczących rynku używanego hi-fi sporo piszemy o zaletach zakupów tego rodzaju, to trzeba też pamiętać o minusach. Chodzi zwłaszcza o niebezpieczeństa wynikające z działalności oszustów oraz z nieuczciwości kontrahentów.

Ostrożność podstawowym zabezpieczenim przed oszustwem

Bolączką rynku wtórnego są oszuści, którzy wyłudzają zapłatę z góry i nie wysyłają żadnego towaru. Musicie sobie zdawać sprawę, że nikt nie zabezpieczy Was przed oszustami. Wasze bezpieczeństwo zależy przede wszystkim od Was samych. Niektóre osoby liczą, że bezpieczeństwo zapewnią operatorzy witryn internetowych, banki czy policja. Do pewnego stopnia niektóre instytucje i firmy mogą podnieść poziom bezpieczeństwa, ale nie mogą go zagwarantować.

Nie liczcie na to, że zabezpieczycie się przed oszustami śledząc opinie innych nabywców na witrynach aukcyjnych. Każdy kryminalista jest w stanie bez większego trudu sfabrykować sobie dobrą opinię na witrynie typu Allegro czy Ebay czy upozorować w Internecie istnienie komisu. Bardziej przebiegli oszuści mogą nawet przez pewien czas prowadzić prawdziwą działalność aby się uwiarygodnić.

Przypomnijmy choćby znany przypadek sklepu fotograficznego, który przez kilka miesięcy faktycznie sprzedawał sprzęt w bardzo atrakcyjnych cenach. Konkurencyjność oferty była zapewniona dzięki temu, że sprzedawca zaplanował całą akcję precyzyjnie i nie odprowadzał podatku VAT. Na krótką metę takie oszustwo podatkowe było możliwe. Dzięki atrakcyjnym cenom i sprawnej wysyłce sklep szybko zdobył popularność i zaufanie klientów. W szczycie przedświątecznego sezonu zakupów bez trudu zebrał więc duże kwoty zaliczek. A następnie organizatorzy oszustwa zniknęli z pieniędzmi.

Mamy też trochę własnych doświadczeń. Na naszej giełdzie pojawiały się ogłoszenia zamieszczane przez zawodowych oszustów. Tworzyli oni witryny internetowe fikcyjnych komisów sprzętu audio. Komisy te miały jakoby znajdować się na Węgrzech czy w Niemczech. Pewnie pojawią się kolejne wirtualne byty w innych miejscach. Domeny były rejestrowane na obywateli różnych krajów, choćby Rumunii czy USA. Ogłoszenia były zamieszczane z numerów IP z wielu różnych krajów, na przykład z Niemiec, Włoch, czy Polski. Treść ogłoszeń na początku była podawana w języku angielskim. Z czasem treść była już w języku polskim, ale drobne błędy gramatyczne wskazywały, że teksty były przygotowywane przy pomocy automatycznych tłumaczeń. Wszystko to wskazuje, że ktoś działa planowo i ukrywa swoją tożsamość. Jako redakcja serwisu możemy oczywiście usuwać podejrzane ogłoszenia i tak też robimy. W razie gdybyśmy okazali się zbyt wyczuleni ogłoszeniodawca może przecież zwrócić się do nas z reklamacją i po odpowiednich wyjaśnieniach ogłoszenie może być przywrócone.

Piszemy to aby uzmysłowić Państwu, że oszuści wykonują sporo pracy by znaleźć swe ofiary, by się uwiarygodnić oraz by ukryć swą tożsamość.

Oszukańcze oferty bywają też kierowane bezpośrednio do osób zamieszczających ogłoszenia o kupnie sprzętu. Oczywiście w takim przypadku redakcja w ogóle nie wie o zaistniałej sytuacji i nie ma żadnej możliwości pomocy.

Szczególnie ostrożnym trzeba być w przypadku transakcji międzynarodowych. Przelew wysłany do oszusta za granicę oznacza w praktyce nieodwołalną stratę pieniędzy. W kraju odzyskiwanie pieniędzy jest bardziej realne. Opinie na temat skuteczności policji i sądów są mocno zróżnicowane, ale co do zasady, można z pomocą policji ścigać oszustów nawet w przypadku małych kwot i nieraz się to udaje.

Miejcie też na względzie, że nie jest dopuszczalne, aby banki cofały przelewy na podstawie oświadczenia nadawcy, że został oszukany. Przyjęcie takiej praktyki podważyłoby cały sens funkcjonowania przelewu bankowego. Nie możecie więc liczyć na tego typu pomoc banków.

Ważne jest też zrozumienie ograniczeń możliwości serwisów ogłoszeniowych i aukcyjnych. Czasami występuje brak dobrej woli operatora witryny lub czasopisma, ale najważniejsze ograniczenia wynikają z przyczyn technicznych, z okoliczności czysto praktycznych, z treści regulaminów i z okoliczności prawnych. Nie liczcie, że internetowi wydawcy będą na życzenie publikować ostrzeżenia o oszustwach. Po pierwsze była by to praktyka nieskuteczna - najgroźniejsi oszuści posługują się fałszywymi danymi i łatwo mogą je zmieniać. Po drugie tego typu publikacje mogły by zostać łatwo nadużyte do oczernienia osób trzecich. Kiedy do naszej redakcji ktoś zgłosi prośbę o publikację ostrzeżenia z danymi kontaktowymi rzekomego oszusta, to będziemy musieli odmówić. Nie mamy przecież potwierdzenia prawdziwości takiej informacji. Jaką mamy gwarancję, że nie jest to próba zniesławienia, dowcip, prowokacja czy zwykła pomyłka?

Podróbki

Bardzo trudny do rozwiązania jest problem podróbek, też mający z reguły formę zorganizowanej i zaplanowanej działalności przestępczej. Już na wstępie sprawę utrudnia wielu producentów sprzętu audio. Nie brakuje firm, które dla oszczędności rezygnują z wykonania firmowych opakowań, zamieszczania etykiet czy numerów seryjnych na sprzęcie i prowadzą też część sprzedaży bez faktur. A więc pojawia się na rynku sprzęt bez oznak ułatwiających stwierdzenie autentyczności. W praktyce głównie od producenta sprzętu zależy zdolność klientów do identyfikacji podróbek. Poza tym będziecie znowu zdani na własną ostrożność i dociekliwość w sprawdzaniu towaru.

Towary wybrakowane

Oprócz oszustów prowadzących przestępczą działalność są też nieuczciwi sprzedawcy stosujący praktyki mniej drastyczne, choć też nieuczciwe. Chodzi głównie o osoby ukrywające prawdziwy stan sprzedawanych przedmiotów, tuszujące wady czy usterki. Takie zachowania kojarzone są zwłaszcza z rynkiem motoryzacyjnym, ale i audio nie jest od nich wolne. W tej dziedzinie trudno jednak o ogólne porady. Bywa bowiem i tak, że to nabywcy próbują wymusić na sprzedających nieuczciwe obniżki lub też uniknąć skutków własnego niedbalstwa.

Podstawy bezpieczeństwa

Są trzy podstawowe metody zabezpieczenia się przed oszustami.

  1. Po pierwsze osobisty odbiór towaru.
  2. Po drugie płatność po odbiorze i sprawdzeniu.
  3. Po trzecie zakup z renomowanych firm działających na rynku od dłuższego czasu.

Ograniczenie się do trzech wymienionych typów transakcji zmniejszy wybór dostępnego dla nas sprzętu. Musicie więc sami oceniać ryzyko związane z transakcjami innego rodzaju. Jest to szczególnie ważne przy zakupach za granicą. W tym przypadku radzimy nie robić żadnych wyjątków i korzystać wyłącznie z jednej spośród trzech wymienionych metod zakupu. Jeśli mimo wszystko zdecydujecie się na wysyłkę przedpłaty, to miejcie świadomość podejmowanego ryzyka.

Niezależnie od tego czy zakupów dokonujemy w kraju czy za granicą, zawsze powinniśmy zwiększyć naszą czujność kiedy sprzedający nie udostępnia opcji odbioru osobistego.

Ważnym aspektem jest też kwestia tożsamości naszego kontrahenta. Znajomość adresu e-mail i danych odbiorcy do przelewu to za mało by obdarzyć kogoś zaufaniem. Pamiętajcie, że przestępcy mogą dość łatwo założyć rachunek w banku na cudze nazwisko. Można posłużyć się choćby zagubionym dowodem tożsamości, przechwyconymi danymi dostępowymi do konta czy tzw. słupem. Cenne są więc dodatkowe dane potwierdzające tożsamość kontrahenta. W grę wchodzą takie aspekty jak możliwość kontaktu telefonicznego na numer stacjonarny, widoczna dłuższa historia działalności danej osoby czy firmy. Sprawdzenie autentyczności danych prywatnych z reguły jest trudniejsze, ale sprawdzenie danych firmowych już nie jest takim problemem. Funkcjonują przecież publicznie dostępne rejestry różnego rodzaju firm i warto z nich korzystać.

Zdrowy rozsądek i rozwaga

Bywa i tak, że osoby oszukane nie tylko są rozżalone, ale zgłaszają też pretensje pod adresem policji, banków, serwisów ogłoszeniowych czy serwisów aukcyjnych. Czasami narzekania na opieszałość firm i instytucji są uzasadnione, ale nieraz są tylko próbą pozbycia się poczucia odpowiedzialności za własne błędy.

Na początku artykułu napisaliśmy, że podstawowym zabezpieczeniem jest ostrożność. Stwierdzenie to miało sens techniczny. Chodziło o to, że instytucje i firmy związane z działaniem rynku wtórnego nie mają do dyspozycji instrumentów by zapewnić Państwu pełne, czy choćby wysokie bezpieczeństwo. Jest też i drugie dno tego stwierdzenia. Problem oszustw byłby mniej dotkliwy, gdyby mniej osób korzystało z podejrzanych ofert. Niestety pokusa zakupu w niskiej cenie zbyt często skłania do nieostrożnych zachowań, co zwiększa wielkość rynku, na którym mogą operować przestępcy. Jak mamy ocenić człowieka, który najpierw próbuje uzyskać wysokie rabaty w polskim sklepie sprzedającym audio, a kiedy jego oczekiwania co do ceny nie zostają spełnione, wysyła pieniądze do fikcyjnego komisu za granicą? Jak ocenić nabywców kupujących drogie perfumy od kogoś kto sprzedaje towar z przewieszonej przez ramię torby i szuka klientów na parkingu przed centrum handlowym? Pytania są retoryczne i nie będziemy na nie odpowiadać. Dodam tylko, że takie zachowania spotkaliśmy w rzeczywistości.

Jeśli mają Państwo uwagi dotyczące tej strony lub zauważyliście na niej błędy, dajcie nam znać.
Kliknięcie na niniejszy link spowoduje uruchomienie w nowym oknie formularza, przy pomocy którego można przekazać uwagi do redakcji.
Copyright © 1991-2017 Magazyn Hi-Fi, Gdynia, Poland
logo hifi.pl