Start Pomoc Kontakt Reklama O nas Zaloguj Rejestracja

Witryna hifi.pl wykorzystuje ciasteczka (cookies). Proszę kliknąć aby uzyskać więcej informacji.

Impedancja
jednostka: om

Impedancja nie mówi nam prawie nic o jakości kolumn, ma jednak duże znaczenie użytkowe. Parametr ten wpływa na techniczne dopasowanie zestawów głośnikowych i wzmacniacza.

Wielu nabywców sprzętu stawia pytanie jak należy dobierać impedancje aby wzmacniacz i kolumny współpracowały poprawnie, lub jeszcze lepiej by współpracowały optymalnie. Generalnie pytanie to stawiane jest w nadziei, że dobór impedancji da się określić w postaci prostej reguły typu: wzmacniacz przeznaczony do współpracy z kolumnami o impedancji X będzie dobrze współprcował z kolumnami o impedancji z przedziału Y - Z. Sprawa optymalnego doboru impedancji jest jednak bardziej skomplikowana.

Impedancja znamionowa przyjmuje zawsze konkretną wartość. Najczęściej jest to 8 omów lub 4 omy, rzadziej 6 omów, jeszcze rzadziej inne wartości. Rzeczywista impedancja wcale nie jest stała i zmienia się w zależności od częstotliwości. Rzeczywista impedancja opisana jest krzywą, która w większości kolumn mocno odbiega w swoich maksimach i minimach od wartości nominalnej. Skąd więc bierze się elegancka i równa liczba omów w impedancji nominalnej? Decydują o tym normy określające w jakim zakresie może się zmieniać impedancja rzeczywista, aby kolumna miała określoną impedancję nominalną.

Na początek zajmijmy się uproszczoną analizą samej tylko impedancji nominalnej. W specyfikacjach wzmacniaczy podaje się zazwyczaj, że są one przystosowane do impedancji obciążenia 4 lub 8 omów. Jeśli impedancja kolumn pokrywa się z zalecaną dla wzmacniacza impedancją obciążenia wszystko jest w porządku. No a jeśli nie, to czy można użytkować taki zestaw sprzętu?

Aby wyjaśnić ujemne skutki niewłaściwego doboru impedancji posłużymy się przykładem. Wyobraźmy sobie wyidealizowane kolumny o impedancji 8 omów oraz wyidealizowany wzmacniacz o zerowej impedancji wyjściowej i mocy 50W na obciążeniu 8 omów. Wartości prądu i napięcia potrzebne do oddania takiej mocy na 8-omowej kolumnie to odpowiednio 2,5A oraz 20V. Załóżmy jeszcze, że są to maksymalne wartości prądu i napięcia jakie wzmacniacz jest w stanie oddać do obciążenia. Zobaczmy co się stanie kiedy w tym wyidealizowanym systemie zaczniemy zmieniać impedancję kolumn. Jeśli impedancja zostanie zmieniona na 4 omy, to aby wzmacniacz oddał 50W potrzebny będzie prąd 3,54A i napięcie 14,14V. Natomiast jeśli impedancja zostanie zmieniona na 16 omów do oddania 50 watów potrzebny będzie prąd 1,76A i napięcie 28,28V. Ale jak wcześniej pisaliśmy wartość prądu równa 2,5A i wartość napięcia równa 20V są wartościami maksymalnymi jakie może wytworzyć nasz przykładowy, wyidealizowany wzmacniacz. Tak więc ani na obciążeniu 4-omowym ani na obciążeniu 16-omowym nie da się uzyskać 50W mocy, lecz tylko 25W mocy. W jednym przypadku ograniczeniem będzie maksymalny prąd dostępny ze wzmacniacza, a w drugim przypadku maksymalne dostępne napięcie.

Ten wyidealizowany przykład znacznie odbiega od warunków pracy wzmacniaczy i kolumn spotykanych w praktyce, ale ilustruje jednak jedną ważną zasadę. Można bezpiecznie użytkować kolumny o impedancji innej niż impedancja zalecana dla danego wzmacniacza, ale pod warunkiem, że gotowi jesteśmy zaakceptować spadek dostępnej mocy.

Generalnie bezpieczniejszym wariantem jest zastosowanie kolumn o impedancji znamionowej wyższej niż nominalna impedancja obciążenia wzmacniacza. Tak więc zastosowanie kolumn 8-omowych lub 6-omowych zamiast 4-omowych nie powinno budzić obaw. Mniej wskazany jest wariant odwrotny, czyli stosowanie kolumn o impedancji niższej niż zalecana do danego wzmacniacza. Nie należy jednak z definicji wykluczać ewentualnego zakupu takiej kombinacji sprzętu.

O ile przestrzeganie powyższych zaleceń jest wystarczające w większości przypadków, to rzeczywistość jest niestety dużo bardziej skomplikowana. Jak nietrudno się domyślić, kolumny o takiej samej impedancji nominalnej mogą się różnić jak chodzi o rzeczywistą wartość impedancji. Tak też jest w praktyce. Jakby tego było mało, powszechny jest jeszcze inny problem. Producenci kolumn często upiększają dane i bardzo chętnie zawyżają wartość podawanej w prospektach impedancji nominalnej, co wielokrotnie stwierdziliśmy wykonując pomiary kolumn, które trafiły do testów.

Dla nabywcy, któremu zależy tylko na bezpiecznym użytkowaniu sprzętu wystarczy analiza impedancji nominalnych. Ale dla osoby zainteresowanej optymalizacją jakości brzmienia potrzebna jest dokładniejsza ocena sytuacji. Należy jednocześnie uwzględnić cztery parametry: charakterystykę impedancji, efektywność kolumn, moc wzmacniacza i wydolność prądową wzmacniacza. Dopiero wtedy zyskamy orientację czy konkretne zestawienie kolumn i wzmacniacza jest właściwe pod kątem uzyskania zoptymalizowanych wyników brzmieniowych.

Jeśli mają Państwo uwagi dotyczące tej strony lub zauważyliście na niej błędy, dajcie nam znać.
Kliknięcie na niniejszy link spowoduje uruchomienie w nowym oknie formularza, przy pomocy którego można przekazać uwagi do redakcji.
Copyright © 1991-2016 Magazyn Hi-Fi, Gdynia, Poland
logo hifi.pl