Start Pomoc Kontakt Reklama O nas Zaloguj Rejestracja

Witryna hifi.pl wykorzystuje ciasteczka (cookies). Proszę kliknąć aby uzyskać więcej informacji.

Kiedy DIY przynosi oszczędności

W innym artykule (Kalkulacja kosztów DIY) omówiliśmy pokrótce specyfikę kalkulacji projektów DIY. Dla wielu osób rozważających podjęcie projektu DIY najważniejsze jest jednak pytanie czy uda się uzyskać oszczędności w porównaniu z zakupem sprzętu firmowego. Porównamy więc koszty produkcji firmowej z kosztami urządzeń budowanych amatorsko. Zestawienie przedstawimy w postaci tabeli, dopasowując treść poszczególnych rubryk do specyfiki zagadnienia.

1. Etapy kalkulacji polegające na dodawaniu składników ściśle związanych z wytworzeniem konkretnego egzemplarza sprzętu
Główne podzespoły
(części RLC, głośniki,
półprzewodniki, lampy,
transformatory, PCB)
DIY
traci

W projektach DIY zwykle jest to dominująca część kosztów. W produkcji firmowej udział tego składnika w kosztach może się kształtować bardzo różnie, czasami bywa zaskakująco mały. Pomijając wyjątkowe przypadki, majsterkowicz zawsze zapłaci za podobne podzespoły sporo więcej niż firma. Nie ma jednak możliwości by określić jakieś stałe proporcje pomiędzy cenami detalicznymi dla amatorów, a cenami zaopatrzeniowymi dla producentów sprzętu audio.

Głośniki renomowanych marek zwykle będą kosztowały w detalu około 2 razy drożej niż w fabryce. Różnica w cenie transformatorów czy niektórych części elektronicznych może być mniejsza.

Na rynku audio działają też mikrofirmy, które często nie są w stanie spełnić kryteriów wymaganych przez producentów podzespołów do nawiązania bezpośredniej współpracy. Mikrofirmy muszą kupować u dystrybutorów, płacąc mniej niż amatorzy, ale więcej niż duzi producenci.

Niestety nie mamy wiedzy na temat cen zaopatrzeniowych w dużych fabrykach działających na Dalekim Wschodzie.

Warto jeszcze pamiętać, że na całkowity koszt podzespołów wpływ może też mieć selekcjonowanie części. Czasami można za wyższą cenę kupić części wyselekcjonowane przez producenta/dostawcę. Czasami trzeba uwzględnić, że część podzespołów zostanie w trakcie selekcjonowania odrzucona.

Podzespoły pomocnicze
(śruby, wkręty, terminale,
gniazdka, bezpieczniki, kable,
materiały izolacyjne,
materiały tłumiące,
rury bass-reflex, kleje)
DIY
traci

Celowo wydzieliliśmy tego typu podzespoły jako osobną grupę. Po pierwsze chcemy w ten sposób zwrócić uwagę, że nie wolno pomijać podzespołów pomocniczych w kalkulacjach. Poza tym porównanie DIY oraz produkcji profesjonalnej wygląda w tym przypadku inaczej niż dla części głównych. Majsterkowicz, który jest gotów na kompromisy dotyczące estetyki czy szczegółów konstrukcyjnych i chce zminimalizować koszty ma spore szanse by znaleźć bardzo tanie podzespoły z demobilu, demontażu czy z ogłoszeń. No ale przy normalnym zakupie wygląda to zupełnie inaczej. Podzespoły z tej grupy amator zakupi drożej, a co więcej, różnice pomiędzy cenami detalicznymi i cenami zaopatrzeniowymi mogą być dla niektórych części bardzo duże, nawet kilkukrotne.

Mimo tak dużych widełek cenowych, na szczęście dla majsterkowiczów pomocnicze podzespoły zazwyczaj stanowią niedużą część kosztów całkowitych.

Obudowa urządzenia DIY
traci

To bardzo istotny składnik kosztów. W wielu przypadkach to właśnie obudowa decyduje o opłacalności lub braku opłacalności DIY. Występują zarówno takie sytuacje gdy obudowy DIY są wielokrotnie droższe od firmowych, a czasami różnice są całkiem nieduże, rzędu kilkudziesięciu procent. Zróżnicowana - a przez to trudna do porównania - może też być jakość obudów wykonywanych różnymi sposobami. No i jest też grupa majsterkowiczów, którzy są w stanie wykonać obudowy samodzielnie. Wykonanie obudowy we własnym zakresie generalnie ma duży wpływ na całą kalkulację.

W produkcji masowej można bardzo tanio produkować estetyczne obudowy (zarówno kolumn jak i elektroniki) bazując na technologiach przemysłowych niedostępnych dla majsterkowiczów. Tytułem przykładu można podać wtryskowe formowanie elementów z tworzyw sztucznych. W praktyce amatorskiej nawet konwencjonalne obudowy wykonane w zakładach stolarskich czy warsztatach obróbki metali będą dużo droższe niż w produkcji wielkoseryjnej.

Proporcje poprawiają się na korzyść DIY kiedy w grę wchodzą ambitniejsze, droższe obudowy. Przede wszystkim wraz ze skracaniem serii i wzrostem komplikacji projektu szybko rosną ceny obudów w produkcji firmowej, a w DIY ten wzrost jest znacznie mniejszy. W przypadku obudów produkowanych krótkoseryjnie technologie dostępne dla amatorów i profesjonalistów upodabniają się. Dużą zmianą było upowszechnienie cyfrowej obróbki metali i drewna. Usługi CNC są już dostępne dla indywidualnych klientów. Tak więc relacje pomiędzy DIY a produkcją firmową dla droższych obudów mogą wyglądać podobnie jak dla podzespołów głównych, a czasami nawet korzystniej dla majsterkowiczów.

Koszt robocizny związanej bezpośrednio z wytworzeniem samego sprzętu

DIY
zyskuje

Przyjęło się, że majsterkowicze nie liczą swej pracy jako kosztu wykonania sprzętu i taką konwecję przyjmujemy jako obowiązującą.

Dla wyrobów produkowanych masowo, głównie na Dalekim Wschodzie, koszt robocizny przypadającej na pojedyncze urządzenie jest bardzo mały.

Natomiast dla krótkoseryjnej produkcji wykonywanej w zamożniejszych krajach robocizna może być całkiem istotnym składnikiem kosztów.

2. Etapy kalkulacji polegające na dodawaniu składników, kóre nie są ściśle związane z wytworzeniem konkretnego egzemplarza sprzętu
Koszt prac projektowych DIY
zyskuje

Dla amatora to często najprzyjemniejsza część hobby, traktowana wręcz jako korzyść, a nie koszt. Poza tym sporo sprzętu DIY powstaje w oparciu o gotowe projekty, także można skorzystać z owoców cudzej pracy.

Dla dużej firmy produkującej długie serie jest to zwykle jeden z mniejszych składników w kosztach. Poniesione wydatki rozkładają się bowiem na wiele egzemplarzy i mają mały udział w cenie jednostkowej.

Za to dla niskoseryjnej produkcji to może być kwota znacząca. Jeśli projektant, czy tym bardziej kilkuosobowy zespół poświęci kilka tygodni lub kilka miesięcy na zaprojektowanie jakiegoś urządzenia, które później zostanie powielone w kilkudziesięciu egzemplarzach, to w takim przypadku będzie to pozycja licząca się w kalkulacji.

Prototypy, egzemplarze eksperymentalne różnie
bywa

Zazwyczaj w DIY nie wykonuje się prototypów, choć majsterkowicze czasami wykonują egzemplarze eksperymentalne. Jeśli jednak projekt DIY jest bardzo ambitny, a budowa egzemplarzy eksperymentalnych będzie niezbędna, to siłą rzeczy koszt projektu znacznie wzrośnie.

W działalności profesjonalnej pewne wydatki na prototypy i egzemplarze doświadczalne są niemal zawsze ponoszone, ale trudno mówić tu o stałych regułach. Dla uproszczenia można przyjąć, że w większości przypadków jest to nieduży składnik kosztów.

W ekstremalnym high-endzie sytuacja będzie wyglądała inaczej. Z jednej strony ilość wyprodukowanych egzemplarzy będzie mała, a z drugiej trudno sobie wyobrazić bardzo ambitny projekt firmowy bez doświadczalnych egzemplarzy, które będą sporo kosztować. To musi się odbić na cenie finalnej.

Koszt wyposażenia warsztatowego i pomiarowego różnie
bywa

Jakieś zaplecze jest niezbędne zarówno w DIY jak i w produkcji komercyjnej.

Przy realizacji prostszych projektów amator może oprzeć się całkowicie na wypożyczonym sprzęcie i uniknąć jakichkolwiek wydatków w tej dziedzinie. Można też ograniczyć się do niedrogiego sprzętu pomiarowego, co przy wielu projektach jest wystarczające. Z drugiej strony są też majsterkowicze wydający spore pieniądze na sprzęt pomiarowy, który jest mało intensywnie wykorzystywany. Wydatki firm na zaplecze pomiarowe też są zróżnicowane.

W praktyce to zagadnienie jest niemal zawsze pomijane w kalkulacjach. Możemy jedynie poradzić abyście Państwo pamiętali o tej sprawie i indywidualnie ocenili czy jej uwzględnienie jest potrzebne w Waszym przypadku.

Nieprodukcyjne koszty firmy
(reklama, wystawy, wydatki biurowe, koszty wyjazdów, czynsze, ubezpieczenia)
DIY
zyskuje

Tego typu koszty w DIY nie istnieją. Natomiast w działalności firmowej są nieuniknione. Jest to rozległy temat. Poziom wydatków tego rodzaju jest bardzo zróżnicowany w zależności od firmy. Duże zróżnicowanie występuje nawet w firmach o takiej samej wielkości. Mikrofirmy zwykle wstrzemięźliwie podchodzą do nadprogramowych wydatków, ale z drugiej strony niektóre tego typu firmy finansują jednak dość kosztowne przedsięwzięcia promocyjne, takie jak udział w branżowych wystawach.

Dla większości majsterkowiczów najważniejszym punktem odniesienia są znane specjalistyczne marki audiofilskie. Zdarzają się w tym gronie firmy działające z zaskakująco niskim poziomem kosztów nieprodukcyjnych, ale to dość rzadkie przypadki. Popularne firmy o ugruntowanej pozycji na rynku audiofilskim i międzynarodowej dystrybucji z reguły wydają na sferę nieprodukcyjną sporo pieniędzy.

Potentaci konsumpcyjnej elektroniki oczywiście też mają duże koszty, ale biorąc pod uwagę, że duża jest też wielkość obrotów, to wydatki nieprodukcyjne aż tak bardzo nie rzutują na finalne ceny produktów.

Tak czy inaczej, koszty nieprodukcyjne są elementem, który zawsze daje DIY przewagę nad produkcją firmową, bo każdy komercyjnie działający producent ma tego typu wydatki.

3. Etapy kalkulacji polegające na mnożeniu
Zysk producenta i podatki DIY
zyskuje

Do wszystkich poniesionych kosztów producent dolicza swój zysk - przynajmniej w większości przypadków.

Na rynkach elektroniki masowej margines zysku producenta jest z reguły niski. Zdarza się nawet, że producent nie zarabia nic, czy przez jakiś czas produkuje ze stratą.

Na rynku audiofilskim działają głównie firmy prywatne, które nie muszą ujawniać swych wyników finansowych. Nie ma więc żadnych wiarygodnych, oficjalnych danych dotyczących narzutów stosowanych przez specjalistyczne firmy audio. Wszystko wskazuje na to, że znane firmy audiofilskie o silnej pozycji na rynku mają spory margines zysku. Pamiętajmy jeszcze, że rentowna firma zapłaci podatek od dochodów.

Marże handlowe DIY
zyskuje

Jeden z kluczowych czynników dla kalkulacji. Przeciętnie można przyjąć, że na rynku audiofilskim marża handlowa podwaja cenę fabryczną, choć oczywiście występują odchyłki w obie strony. Na rynku masowym marże będą z reguły niższe niż na rynku audiofilskim.

Znaczenie marży jest kluczowe. Mnożony jest bowiem każdy koszt, który został poniesiony zanim towar trafił do handlu. Jeśli analogiczny koszt nie był poniesiony w DIY to powstaje źródło oszczędności dla majsterkowicza.

Kwestie omówione w powyższym zestawieniu mogą się wydać oczywiste. Praktyka pokazuje, że te na pozór oczywiste sprawy są jednak często pomijane. Zwróćmy uwagę, że powyższe zestawienie jest dość ogólnikowe i pobieżne, a mimo wszystko jest całkiem obszerne. Porównywanie kosztów DIY i kosztów wyrobów komercyjnych wymaga drobiazgowego podejścia. Ponownie przypomnimy nasze zalecenie dotyczące DIY, żeby oceniać każdy przypadek indywidualnie. Kiedy będziecie Państwo potrzebowali wykonać jakąś porównawczą analizę, powyższa tabela powinna w tym pomóc.

Chociaż nie ma czegoś takiego jak przeliczniki pozwalające na dokonywanie porównań DIY z wyrobami komercyjnymi, to pewne prawidłowości jednak widać. Występuje znaczna odmienność kalkulacji DIY i kalkulacji w komercyjnej produkcji. W DIY ograniczamy się do dodawania kosztów składowych i nie wykonujemy żadnych operacji mnożenia. Natomiast w produkcji firmowej występują dodatkowe elementy na etapie dodawania kosztów, a następnie pojawiają się jeszcze etapy mnożenia, nieobecne w DIY.

Ocena oszczędności zyskiwanej w DIY jest sprawą subiektywną, choćby ze względu na zróżnicowanie wstępnych założeń. Jeśli odpowiednik urządzenia fabrycznego o zalecanej cenie detalicznej 10 tysięcy uda się zrobić w DIY za 8 tysięcy to chyba nikt nie uzna tego za oszczędność. A czy dla kogoś wystarczająco atrakcyjne będzie wykonanie DIY za 6 tysięcy czy do pełnej satysfakcji będzie się trzeba zmieścić w kwocie równej 4 tysiące to sprawa indywidualna.

Żeby wykonać jakiekolwiek poglądowe kalkulacje też musimy przyjąć jakieś założenia. Weźmy pod uwagę dwa przypadki. W pierwszym za satysfakcjonujące uznamy zbudowanie DIY za połowę ceny urządzenia fabrycznego wybranego jako punkt odniesienia. W drugim jako cel postawimy sobie zbudowanie DIY za 40% ceny urządzenia fabrycznego. Dalej przyjmiemy, że amator zapłacił za wszystkie podzespoły łącznie z obudową dwa razy więcej niż producent. Pominiemy wpływ sprzętu pomiarowego czy egzemplarzy eksperymentalnych. Przyjmiemy, że marże handlowe podwajają cenę fabryczną. Aby amator osiągnął założony cel przy takich założeniach, to wszystkie dodatkowe koszty wygenerowane przy produkcji profesjonalnej oraz zysk producenta powinny w pierwszym przypadku stanowić 50% ceny fabrycznej. W przypadku drugim koszty dodatkowe i zysk producenta powinny stanowić 60% ceny fabrycznej.

Ten poglądowy przykład jest fikcyjny, sztucznie uproszczony, ale ma jednak wartość praktyczną. Pomimo swej przybliżonej natury, przykład nie jest oderwany od realiów. Przyjęte tu proporcje mogą faktycznie wystąpić w rzeczywistości (co nie oznacza, że jest to jakaś średnia czy wariant najbardziej typowy). Po drugie pokazuje on też, że dla zapewnienia atrakcyjności cenowej DIY potrzebne jest jednoczesne spełnienie wielu warunków. Czasami wystarczy jeden niekorzystnie oddziałujący czynnik, by zniweczyć opłacalność DIY.

Jak widać, DIY ma małe szanse na konkurowanie z wyrobami masowymi. Mamy w tym sektorze rynku niższe marże, dużo tańsze niż w DIY obudowy i znaczne dysproporcje cen podzespołów bazowych. Pomimo tego, że do kalkulacji i porównań trzeba zawsze podchodzić indywidualnie, pokusimy się jednak o pewne uśrednienie dotyczące rynku audiofilskiego. Typowe marże są w tym przypadku wysokie. Koszty nieprodukcyjne i zysk producenta to zwykle więcej niż połowa ceny fabrycznej. Elementem, który potencjalnie może podważyć atrakcyjność DIY bywa duża różnica w koszcie wykonania obudowy - no ale to jest zależne od konkretnego projektu i wymagań dotyczących wykończenia. Oszczędność przy budowie urządzeń DIY odpowiadających jakościowo urządzeniom fabrycznym w cenach od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych jest więc jak najbardziej możliwa. Jednak nie każdy może taką oszczedność uzyskać. W ostateczności kluczowe znaczenie ma wiedza techniczna i doświadczenie majsterkowicza, który musi sobie poradzić z wykonaniem dobrego pod względem technicznym urządzenia. Projektant-majsterkowicz, który może poświęcić swój czas i ma odpowiednio dużą wiedzę może ekonomicznie opracować od podstaw zupłenie nową konstrukcję. Pozostali majsterkowicze, dla których ważna jest dobra opłacalność budowy sprzetu DIY powinni skupić się na powielaniu sprawdzonych projektów.

Jeśli mają Państwo uwagi dotyczące tej strony lub zauważyliście na niej błędy, dajcie nam znać.
Kliknięcie na niniejszy link spowoduje uruchomienie w nowym oknie formularza, przy pomocy którego można przekazać uwagi do redakcji.
Copyright © 1991-2016 Magazyn Hi-Fi, Gdynia, Poland
logo hifi.pl