Start Pomoc Kontakt Reklama O nas Zaloguj Rejestracja

Witryna hifi.pl wykorzystuje ciasteczka (cookies). Proszę kliknąć aby uzyskać więcej informacji.
2012.03.26

Niewiadome dotyczące ekranu nowego iPada

Każdy dotychczasowy debiut nowego smartfona czy tabletu Apple był ważnym wydarzeniem na rynku elektronicznym. Nie inaczej jest teraz w przypadku trzeciej wersji iPada. Bodaj największą uwagę przyciąga 9,7-calowy ekran LCD o rozdzielczości 2048 x 1536 pikseli.

Sama rozdzielczość jest faktycznie imponująca, ale uważam, że jest ona mniej istotna od innych aspektów technicznych i ekonomicznych. Plotki na temat ekranu iPada krążyły od kilku miesięcy. Niestety nawet po oficjalnej prezentacji wciąż brakuje potwierdzonych informacji o szczegółach technicznych dotyczących produkcji ekranu - do dyspozycji mamy głównie domysły i przecieki.

Jako dostawców ekranów dla nowego iPada wymienia się trzy firmy: LG, Samsung i Sharp. Ekrany LG i Samsunga mają być produkowane w oparciu o TFT z krzemu amorficznego (a-Si). Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że przy tak dużej rozdzielczości standardowa matryca a-Si by się nie sprawdziła. Zastosowano więc inne rozwiązanie niż to znane z telewizorów czy monitorów. Jest ono określane mianem SHA (Super High Aperture). Najkrócej mówiąc jest to bardziej skomplikowany i kosztowny typ matrycy z krzemu amorficznego, zoptymalizowany tak by zwiększyć transmisję światła przez panel. Wbrew temu co sugeruje Apple w swej nomenklaturze, nie jest to taki sam ekran jak w smartfonach iPhone. Co prawda w obu przypadkach używane jest określenie Retina Display, ale ekrany w smartfonach bazują na krzemie polikrystalicznym. SHA nie jest nowością, ale wymagania postawione przez Apple zmuszają jednak do pracy na granicach współczesnych możliwości technologicznych. Podobno tylko Samsung sprawnie poradził sobie z produkcją ekranów do iPada. Według anonimowych źródeł w LG wystąpiły pewne problemy. Natomiast w przypadku Sharpa sytuacja jest wielką niewiadomą. Oczekiwano, że zamiast krzemu amorficznego Sharp zastosuje do wykonania TFT amorficzne tlenki (IGZO). Niestety nie ma potwierdzenia tej informacji. Są nawet spekulacje, według których nie udało się uruchomić ekonomicznej produkcji na bazie IGZO, a Sharp został zmuszony do zastosowania a-Si, podobnie jak Samsung i LG.

Pomimo zaawansowanej konstrukcji pikseli zwiększenie rozdzielczości tak czy tak spowodowało zmniejszenie transmisji światła. Podświetlenie w nowym iPadzie ponoć wykorzystuje dwukrotnie większą liczbę diód LED niż w iPadzie 2. Do bardziej energochłonnego ekranu potrzebna jest większa bateria. W konsekwencji nowy iPad jest cięższy i grubszy od poprzednika. Już pojawiają się pełne zachwytu komentarze dotyczące jakości ekranu iPada. Niektórzy uznają to pewnie za potwierdzenie konkurencyjności LCD. W istocie problemy produkcyjne i zwiększone zużycie energii obnażają ograniczenia technologii ciekłokrystalicznej.

Skupmy się jednak na IGZO. Jeśli Sharp rzeczywiście planował zastosować IGZO, ale musiał wrócić do a-Si, miało by to wielorakie konsekwencje. Nawet kilka miesięcy opóźnienia w komercjalizacji IGZO przez Sharpa było by istotne. Wydłużenie prac wdrożeniowych to dodatkowe koszty i jednocześnie ryzyko utraty części obrotów na rzecz koreańskiej konkurencji.

Oczywiście ekran iPada jest na swój sposób wybitny, ale jego parametry to jeszcze zbyt mało by można mówić o urządzeniu historycznie znaczącym. Wyobraźmy sobie, że mieli byśmy zrobić konkurs na najważniejszy ekran roku 2012. Głównymi kandydatami do dwóch pierwszych miejsc były by oczywiście 55-calowe telewizory OLED LG i Samsunga. Czy nowy iPad mógł by chociaż walczyć o trzecie miejsce na liśce? Wszystko zależy od IGZO. W wariancie opartym na a-Si ekran iPada nie jest prekursorem nowej technologii i nie będzie miał wielkiego znaczenia. Ważniejsze będą zapowiedziane na ten rok OLED-y na podkładach z giętkich tworzyw sztucznych, czy nowe wersje Mirasol. A gdyby pojawił się na przykład komercyjnie produkowany OLED wykorzystujący metodę LITI to było by znacznie ważniejsze wydarzenie. A więc musimy poczekać kiedy pojawi się wyjaśnienie kwestii zastosowania IGZO w nowym iPadzie - bo to jest w tym przypadku najważniejsze. Ekran funkcjonalnie może być taki sam, ale z IGZO będzie on czymś przełomowym, a bez IGZO tylko produktem nieco ciekawszym od średniej. (GS)

Jeśli mają Państwo uwagi dotyczące tej strony lub zauważyliście na niej błędy, dajcie nam znać.
Kliknięcie na niniejszy link spowoduje uruchomienie w nowym oknie formularza, przy pomocy którego można przekazać uwagi do redakcji.
Copyright © 1991-2016 Magazyn Hi-Fi, Gdynia, Poland
logo hifi.pl