Start Pomoc Kontakt Reklama O nas Zaloguj Rejestracja

Witryna hifi.pl wykorzystuje ciasteczka (cookies). Proszę kliknąć aby uzyskać więcej informacji.
2011.02.06

Fala OLED-owych plotek

Zalała nas ostatnio fala OLED-owych plotek. Z jednej strony są one ciekawe. Z drugiej strony trochę rozczarowują. Nawet kiedy obracamy się w kręgu spekulacji, potrzebne jest minimum precyzji, minimum spójności i garść faktów, na których opieramy przypuszczenia.

Wiadomo, że firma Apple przeznaczyła kilka miliardów dolarów, aby zapewnić sobie dostawy strategicznych podzespołów w najbliższych latach. To jest informacja pewna, bo pojawiła się w raportach finansowych Apple. Natomiast oficjalnie nic nie wiadomo o przeznaczeniu tych pieniędzy. Są tylko prasowe spekulacje. Wśród partnerów, którzy mają w oparciu o fundusze Apple uruchamiać produkcję podzespołów już wcześniej wymieniano firmy Sharp i Toshiba. Teraz pojawiła się plotka, że Sharp i Toshiba miały by produkować dla Apple ekrany OLED na liniach 5 generacji, że od kwietnia 2011 zacznie się zamawianie sprzętu, że do listopada 2011 zakończona będzie instalacja tegoż sprzętu, i że w drugim kwartale 2012 uruchomiona zostanie masowa produkcja na potrzeby kolejnej generacji iPad'ów i iPhone'ów. Wygląda to ciekawie. Mimo wszystko trzeba ze sporą rezerwą podejść do tych doniesień. Zwraca uwagę brak szczegółów dotyczących technologii, która miała by być wykorzystana w produkcji. Jest tylko ogólnikowa informacja o zastosowaniu warstw sterujących z LTPS (krzem polikrystaliczny). Wcześniej Samsung ma uruchomić fabrykę OLED 5.5 generacji i ktoś mógł by uznać, że to wyjaśnia sprawę dostępności potrzebnej technologii. To jest jednak błędne rozumowanie. Samsung już od dawna inwestuje w OLED-y duże środki finansowe i prawdopodobnie może dysponować własnymi, unikalnymi rozwiązaniami. Natomiast jeśli Sharp czy Toshiba uruchomią produkcję OLED-ów dla Apple, to sprzęt będzie trzeba kupić od zewnętrznych dostawców. A jak na razie jeszcze nikt nie ujawnił się ze sprzętem 5 generacji do produkcji OLED-ów. Znane urządzenia do krystalizacji krzemu, czy też do nanoszenia warstw emisyjnych w postaci oparów pracują na mniejszych taflach niż 5 generacja. Jest też alternatywna hipoteza, według której Apple przygotowuje się do produkcji telewizorów, co równie dobrze tłumaczyło by współpracę z Sharpem czy z Toshibą. Obie plotki są ciekawe, no i nie pozbawione znamion prawdopodobieństwa. Kto wie, może obie się potwierdzą. Ale jeśli faktycznie uruchomiona zostanie w 2012 roku produkcja OLED-ów specjalnie dla Apple, to raczej stawiał bym na powstanie linii co najwyżej 4.5 generacji. A swoją drogą widzę jeszcze inne możliwe przeznaczenie dla pieniędzy Apple, zarówno związane z ekranami jak i podzespołami elektronicznymi.

Co do LG to przynajmniej jedna sprawa się wyjaśniła. No może powiedzmy ostrożniej, że się prawie wyjaśniła. Masowa produkcja małych OLED-ów na liniach 4.5 generacji według jednych artykułów już ruszyła, według innych ruszy do końca lutego. Przypuszczam, że fabryka już działa, a różnice w treści doniesień wynikają z tego jak kto interpretuje pojęcie masowości produkcji. Na początku zdolność produkcyjna ma wynieść 0,5 miliona 3-calowych ekranów miesięcznie (4 tysiące całych tafli). Do końca roku wielkość produkcji ma wzrosnąć 3-krotnie. Oprócz LG i Nokii jeszcze trzech innych klientów (ich nazw nie ujawniono) ma wykorzystywać te ekrany w swym sprzęcie. Myślę, że w perspektywie kilku tygodni będzie już można wypatrywać pierwszych produktów z ekranami OLED produkcji LG. Tyle wiadomo na teraz, a co będzie dalej to wielka niewiadoma. Nie wiadomo, czy powstaną zapowiadane linie 5.5 generacji. Jest ponoć koncepcja by od razu przeskoczyć do 8 generacji. Pojawiają się różne daty. Spekulacji o produkcji OLED TV przez LG jest tak wiele, że nie ma sensu teraz tego analizować. Poczekajmy trochę na konkretne informacje o konkretnych inwestycjach.

Podobnie jak LG, Chimei Innolux też serwuje nam więcej zagadek niż odpowiedzi. Kwartalny raport finansowy zawiera listę zakładów produkcyjnych CMI. Są tam dwie pozycje opisane jako linie do wytwarzania OLED-ów. Po pierwsze LTPS 3.5 generacji, po drugie linia 5.5 generacji bazująca na IGZO (warstwa TFT z tlenków). Są też w Internecie anonse Chimei w sprawie ofert pracy związanych z OLED-ami. Wiadomo jednak, że na razie Chimei wcale nie produkuje przemysłowo OLED-ów. Poza tym jedna z witryn specjalizujących się w publikacji wiadomości o OLED-ach podała, powołując się na anonimowe źródła, że Chimei na razie w ogóle rezygnuje z OLED-ów i wykorzysta swą linię LTPS do ekranów LCD. No i ostatecznie nie wiemy nic konkretnego. Pozostaje czekać na dalsze informacje. Myślę, że w ciągu kilku tygodni, najdalej kilku miesięcy sprawy się wyjaśnią.

Spekulacje bardziej konkretne dotyczą AU Optronics i Samsunga. OLED-owe linie AUO 3.5 generacji mają zacząć masową produkcję za kilka miesięcy. Ich docelowa moc produkcyjna to podobno 70 milionów małych ekranów rocznie, co brzmi ciekawie zwłaszcza w porównaniu z nową fabryką LG. AUO zapowiada, że linie 4.5 generacji ruszą około rok później. Natomiast w odniesieniu do Samsunga zainteresowanie wzbudza inna kwestia. Chodzi o linie 5.5 generacji, kóre już w maju mają rozpocząć wstępny rozruch. Co będzie na nich produkowane? Sami przedstawiciele Samsunga mówili o 7-calowych ekranach do tabletów, a więc należy zakładać, że faktycznie będą one powstawać na tych liniach. Myślę, że i mniejsze ekrany około 4 cali też będą produkowane w tej fabryce. Natomiast padło w prasie pytanie, czy w Samsung zacznie tam też prowadzić produkcję telewizorów. Moje zdanie jest takie, że dzięki liniom 5.5 generacji pod koniec bieżącego roku Samsung będzie miał niezbędne możliwości techniczne, ale skorzysta z nich tylko wtedy, jeśli pojawi się presja ze strony konkurentów, czyli konkretnie ze strony LG. Teoretycznie można by na takiej linii produkować nawet telewizory o przekątnej około 55 cali, wycinając po dwa ekrany z jednej tafli. Istnieje jednak obawa, czy uzyskano by odpowiednio niski procent odrzutów.

Coraz bardziej prawdopodobny jest rychły debiut 24,5-calowego, OLED-owego, profesjonalnego monitora telewizyjnego Sony. Chyba nastąpi to jeszcze w tym miesiącu. Sony pewnie odzyska miano producenta największego dostępnego komercyjnie ekranu OLED. Możemy się cieszyć, że badania nad OLED-ami są przez Sony nadal prowadzone. Ale wszystkie ekrany OLED produkowane przez Sony to w istocie wyroby laboratoryjne, a nie przemysłowe. Monitor Sony będzie prawdopodobnie bardzo drogi. Dlatego ta inauguracja nie będzie tak ważnym wydarzeniem jak by to wyglądało na pozór.

Znowu muszę wspomnieć o prognozach Display Search. Ponieważ nie mam dostępu do oryginalnych wersji materiałów, nie wiem czy to same prognozy są tak dziwaczne, czy może ktoś popełnił błąd przy cytowaniu danych. Według Display Search w 2010 roku produkcja ekranów AMOLED wyniosła 47 milionów sztuk. To akurat wygląda dość wiarygodnie. Dalej jest już gorzej. Prognoza Display Search na rok 2011 to 76 milionów ekranów AMOLED, co jest po prostu mało poważne, bo ta liczba jest zbyt mała. Przypominam, że Digitimes Research podał prognozę wielkości 168 milionów. No i do tego jest informacja, że LG planuje w 2011 zdobyć udział w rynku AMOLED na poziomie 2-3%. To też budzi zdumienie. Przyjmując w ostrożnym szacunku, że LG wyprodukuje w 2011 roku 9 milionów małych OLED-ów, przy jednoczesnym, ekstremalnie optymistycznym szacunku globalnej produkcji na poziomie 180 milionów sztuk mieli byśmy udział LG na poziomie równych 5 procent. Bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że LG wyprodukuje jednak więcej niż 10 milionów, a globalny rynek będzie miał wielkość w okolicach 150 milionów, co dało by udział LG równy w przybliżeniu 7-8 procent. Nawet gdyby te udziały były liczone nie na sztuki lecz w odniesieniu do powierzchni wyprodukowanych ekranów (przy takim sposobie liczenia tablety powinny zmienić proporcje na korzyść Samsunga), tak czy tak udział na poziomie 2-3 procent wydaje się być poważnie zaniżony.

Szczerze mówiąc ciekawią mnie nie tylko sprawy relacjonowane przez media, ale i te, o których jest cicho. Dość dawno niczego nowego nie słyszeliśmy o pracach nad nowymi metodami nanoszenia warstw emisyjnych. Przykładowo można wspomnieć firmy DuPont czy Kateeva. Są dwie przyczyny, które najczęściej powodują taką ciszę. Jedna to zastój czy trudności w badaniach. No i jest wariant dokładnie odwrotny, czyli trzymanie w tajemnicy obiecujących wyników. W tym drugim przypadku możliwe jest też ciche zaangażowanie dużego partnera. Tu przypomnę niedawne, niespodziewane przejęcie Liquavisty przez Samsunga. To znakomity przykład jak za kulisami dzieją się ciekawe rzeczy, o których dowiadujemy się z kilkumiesięcznym opóźnieniem.

Nie ulega wątpliwości, że cała branża produkcji ekranów OLED rozwija się bardzo szybko, ale do wszelkich plotek należy jednak podchodzić ostrożnie. Pomimo informacyjnego deficytu, w następnym wpisie postaram się przedstawić trochę lepiej uargumentowane przypuszczenia dotyczące OLED-ów. Zresztą o innych typach ekranów też warto będzie napisać już niedługo. (GS)

Jeśli mają Państwo uwagi dotyczące tej strony lub zauważyliście na niej błędy, dajcie nam znać.
Kliknięcie na niniejszy link spowoduje uruchomienie w nowym oknie formularza, przy pomocy którego można przekazać uwagi do redakcji.
Copyright © 1991-2016 Magazyn Hi-Fi, Gdynia, Poland
logo hifi.pl